- Wiesz, K., koala to taki australijski miś.
- A wies mamo, jak się nazywa taki góralski miś?
- Góralski? to znaczy jaki? Aha, taki, co mieszka w górach!!!
- No jasne, a co myślałaś?
- No to jak się nazywa?
- Gryźli!
Na spacerze w lesie:
- Poczekajcie na mnie!!!!
- Zobacz, zwolniliśmy!
- To ja przyśpieszniłem!
Przy drzwie "wyrzeźbionym" przez bobry:
- Moze je zabiezemy do domu? To będzie taki nas totem. Totem Maryi.
sobota, 28 grudnia 2013
sobota, 7 grudnia 2013
adwentowo
Nieoczekiwanie, w samochodzie, w czasie gdy ja bębniłam w kierownicę wystukując "Wilki dwa", Tornado powiedział:
- Nigdy bym tak nie postąpił.
- To znaczy jak? - powiedziałam kładąc ręce porządnie na kierownicy.
- No jak ci ludzie, co nie przyjęli Józefa i Maryi.
Po powrocie z niemieckiego:
- I ja na konkurs namaluję choinkę, a pod nia żłobek, tramwaj świąteczny, wóz strażacki świąteczny i wojenów.
- A co to są wojeni?
- Żołnierze, to taki skrót jest, a co myślałaś.
Pulpet w tym tygodniu wzbogacił słownik o "duła" i "many" - duża i mała.
Nana duła, Aazi many.
- Nigdy bym tak nie postąpił.
- To znaczy jak? - powiedziałam kładąc ręce porządnie na kierownicy.
- No jak ci ludzie, co nie przyjęli Józefa i Maryi.
Po powrocie z niemieckiego:
- I ja na konkurs namaluję choinkę, a pod nia żłobek, tramwaj świąteczny, wóz strażacki świąteczny i wojenów.
- A co to są wojeni?
- Żołnierze, to taki skrót jest, a co myślałaś.
Pulpet w tym tygodniu wzbogacił słownik o "duła" i "many" - duża i mała.
Nana duła, Aazi many.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)