piątek, 31 maja 2013

twarde owoce

Ja: - K., jadę kupić marchewki, ziemniaki, sadzonki sałaty, może jakieś owoce.

Tornado: - Ja znam takie twalde owoce, bigmiłki się nazywają :).

czwartek, 30 maja 2013

stare dziewczyny

Bo wies mamo, takie star/le dziefcyny, to zaklencajom sobie na włosach takie coś, jak ma babcia Ela i smar/lują na buzi dużo klemu. I tak śpiom w nocy.

Święto Skóry

Tornado (mówi o 6:30do matki swej, ktora ściągnięta została przez Torpedę półtorej godziny wcześniej i jest nieco nieprzytomna :): - Mamo, mogem obejzeć Chipa i Dale'a?
- Możesz. (wyjaśnienie słąbości wyżej).
- O, to coś zmieniło się?
- Nie, dziś nie idziesz do przedszkola, więc możesz obejrzeć.
- A dlaczego nie idę do przeczkola? Juz wiem, bo jest święto skóry!
- Święto czego? 
- No Bożej Skóry (poważnie i niemal nabożnie).
- Synku, Bożego Ciała!

poniedziałek, 27 maja 2013

z workiem

W wielkim skrócie, bo niestety nie zapamiętaliśmy całości...

Ja: No wiesz, K., jak policja złapie złodzieja, to on jest zamykany w więzieniu.
K.: Jak jest z workiem czy bez?
- Z jakim workiem?
- No wies, na łupy.
- I jak jest z workiem, i jak bez.
- Ale jak jest bez worka, to go od razu wypuszczają, a jak z workiem, to juz nigdy, plawda?

piątek, 24 maja 2013

gatunek

Tornado biegał wczoraj z ogromną kołdrą w charakterze skorupy i bawił się w bycie ślimakiem. Gdy młodszy brat się na niego wspinal, atakował, przytulał, K. krzyczał:

- Mamo ślimakowo! Zabierz ze mnie ten gatunek!

czwartek, 23 maja 2013

próba powrotu

Trudno jest wracać do pisania. Świadomość, ile  świetnych chwil, celnych powiedzonek umknęło, trochę przytłacza. Z drugiej strony - żyliśmy nimi, więc nie trzeba ich zapisać, by nabrały ważności.


Wczoraj Tornado mazał sie przed kąpielą:
Mama: - Wydaje mi się, że jesteś strasznie zmęczony.
T. (wyjąc): - Nie wydaje się, tylko to jest plawda!
i po chwili:
- Bo mnie Blunek cały cas pytał w przedszkolu i mnie tymi pytanaimi wykończył!

Dzis rano, gdy wychodzili z tatą do przedszkola:
- Moglibyście mnie  z tego przedszkola wypisnąć?

Pulpet zrobił się mniejszym Pulpetem, wczoraj zawnioskowałam rodzinnie, żeby go nazywać Torpedą... Nowe słówko małego gada to "teń", oznaczające tu, tam, ta, ten/. Chyba.