czwartek, 23 maja 2013

próba powrotu

Trudno jest wracać do pisania. Świadomość, ile  świetnych chwil, celnych powiedzonek umknęło, trochę przytłacza. Z drugiej strony - żyliśmy nimi, więc nie trzeba ich zapisać, by nabrały ważności.


Wczoraj Tornado mazał sie przed kąpielą:
Mama: - Wydaje mi się, że jesteś strasznie zmęczony.
T. (wyjąc): - Nie wydaje się, tylko to jest plawda!
i po chwili:
- Bo mnie Blunek cały cas pytał w przedszkolu i mnie tymi pytanaimi wykończył!

Dzis rano, gdy wychodzili z tatą do przedszkola:
- Moglibyście mnie  z tego przedszkola wypisnąć?

Pulpet zrobił się mniejszym Pulpetem, wczoraj zawnioskowałam rodzinnie, żeby go nazywać Torpedą... Nowe słówko małego gada to "teń", oznaczające tu, tam, ta, ten/. Chyba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz