piątek, 7 listopada 2014
czwartek, 6 listopada 2014
bajta
Pulpet: Mamusiu, opowiem ci bajtę. Dawno, dawno temu była dzidzia i ona lezała w łózecku. I psysła mama i psykryła i dzidzi było ciepło. Toniec.
sobota, 1 listopada 2014
uświadomienie
Mama: No i babcia wykupiła mojego dziadka z tego obozu. Ale gdyby to się nie udało, to mój tatuś by się nie urodził i potem nie byłoby mnie i ciebie.
Tornado: A dlaczego?
Mama: No bo tatusiowie są niezbędni do rodzenia się dzieci.
Tornado:
No tak, przecież mama sama z takim wielkim brzuchem nie może pojechać do szpitala.
Tornado: A dlaczego?
Mama: No bo tatusiowie są niezbędni do rodzenia się dzieci.
Tornado:
No tak, przecież mama sama z takim wielkim brzuchem nie może pojechać do szpitala.
kariera
Tornado: Mamo, a prawda że ja i ty jesteśmy ranne ptaszki, a tata i T. śpiochy?
Mama: Ale ostatnio to T. wstaje najwcześniej i wszystkich budzi!
Tornado (z żalem): To chyba się kończy moja kariera rodzinnego budzika.
Mama: Ale ostatnio to T. wstaje najwcześniej i wszystkich budzi!
Tornado (z żalem): To chyba się kończy moja kariera rodzinnego budzika.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)