niedziela, 10 marca 2013

Artysta

K., patrząc na babciny granatowy berecik z antenką:

- O, widzę, że masz belet jak artysta. To tak na bocek nosi się.

Pzreglądając ulotkę jakiegoś sklepu i widząc na niej mięso mielone: -
- Mamo, popacz, ta szynka jest poklojona w robaczki!

Wpada do pokoju, w którym sie ukryłam, żeby móc spokojnie porozmawiać z Fi i skarży się na różne decyzje taty, potem biegnie do niego i mówi:
- Tato, opowiedziałęm mamie wsystkie twoje przestępienia.

- Mamo, a lubis klewetki?
- Lubię.
- A tyglysie tesz?
- To takie duże? To tak.
- A kurze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz