W nie-Paryżu i gdzie Indziej
środa, 3 grudnia 2014
podejrzenia babci
Babcia J.: - Wiesz, K. tak się jakoś dziwnie zachowywał, taki spokojny był, pod kocykiem siedział, aż mu gorączkę zmierzyłam, bo to do niego niepodobne, myślałam, ze chory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz