Tornado: - Jak będę dużi, to wybijem sobie dwa zemby.
Tata: - Dlaczego?
T.: - Żeby pić kolę. Tak ciocia Madzia móiła, że jak sie nie ma zembuf, to można pić kole.
Mama: - Zaraz wracam!
Tornado: - Zalas wlaca, cholelna mama.
Tata: - Jak ty powiedziałeś?
T. - Cholelna mama zalas wlaca.
Tata: - A skąd ty znasz takie słowa?
T.: - Babcia tak mówi do cioci, jak lazem dzieś wyjeździajom.
Tornado:- Ty mamusiu mozes być ksienżniczkom na zialku gochu. Dzieciny mogom. Chopaki nie mogom.
Mama: - A ty kim możesz być?
T.: - Kólem, kolonę będę nosił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz