Hm, od kilku dni probuje coś zapisać, ale mój komputer skutecznie mi to uniemożliwia. Kilka historii przepadło w związku z tym bezpowrotnie, niestety.
Jakieś jednak zostały zapamiętane :).
Tornado: - Babuniu, ty jeździś hondom?
Babcia J: - Nie, babcia nie ma prawa jazdy.
T: - A moja mama ma. Ale nie jeździ hondom, bo się boi, ze ubludzi koła i dziadek będzie na niom ksiciał.
Mama: - No dobra, a jakbyś miał siostrę, to jak chciałbyś, żeby miała na imię?
Tornado: - Idka.
Mama: - Ale to twoja koleżanka, może siostra miałaby jakoś inaczej na imię.
T.: - To może Ania Malinośka. A ty masz dzie(w)cinkę w brzuchu?
Tornado w czasie wizyty u swojej matki chrzestnej E.:
- bawił się z kotem w berka, ciekawostką jest to, że kot brał czynny, tzn. ganiający, udział w tej zabawie;
- skakał, rozpościerając ramiona, z murka na trawę, a gdy ktoś zajął mu miejsce na murku, to wołał: "Miejsce dla orzieła!".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz