piątek, 30 marca 2012
żelki
To dziś:
- Mamo, możesz mi dać świętego żelka? (pokazując na szafkę, gdzie tata schował żelki w kształcie pisanek, kurczaczków i innych zajączków).
- Posze, możesz przyłączyć się. Badzo zapraszam Cię do kolo(ro)wania. To doskonały pomysl. Brawo tatusiu, świetnie Ci idzie.
Przypomnialo mi się, gdy zmieniałam pościel Tornado na "muminkową":
Po pierwszej wizycie w kinie, na "Komecie nad Doliną Muminków" (na wszelki wypadek zapiszę, że było to 4 III 2012) - dziękujemy za towarzyszenie nam ciociu Fifi, Piotrku i wujku M.:
- Kucikij jest goźny. Boję trochę Kucikija. Muminek nie goźny.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz