sobota, 22 września 2012

bierzenie

Wczoraj byliśmy w szkole na Święcie Pieczonego Ziemniaka.
Tornado pomagał ustawiać stoły. Gdy zobaczył dystrybutor z wodą, powiedział szkolnym ciociom:
- Ja i tata to przeniesiemy.

Tornado: - To jaki Piotek ma samochód?

M.: - Jaki Piotrek?
- Nagakowski.

M.:- Zjadłaś śniadanie?
Tornado: -  Nie, mama nie, tylko dzieci zjabły.

Tornado: - Nie mamo, tylko nie bierzenie!
Ja: - Tylko nie co?
- Nie bierzenie, no takie, ze podchodzis i biezes dziecko.

Tornado: - A cziemu jak jest kochanie i jest śub, to dzieciny tak gupio ubielajom się?
Ja: - Dlaczego głupio? 
- No tak na biało. Lepiej na niebietko by było. A chopaki muszom na carno ubierać się? 
- Nie muszą.
- Ooo, jak dobze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz