W nie-Paryżu i gdzie Indziej
piątek, 28 września 2012
smutno
Ja: - K., wiesz, stało się coś smutnego, dziś umarł wujek Zbyszek.
Tornado: - To jego jet jus tyko pół?
- Nie rozumiem, dlaczego pół?
- Bo pół jet w globie, a dugie pół w niebie? Duszowe pół?
Mój mądry syneczek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz