poniedziałek, 3 września 2012

dzielny strażak i sikawka

U baci J.:

- Dacziego pod kościołem stoi wóz stażacki?
- Bo jest pogrzeb takiego pana, który był strażakiem.
- (z płaczem) A ciemu on umalł? Pseciesz był dzielny!
- ...
- A czi pan stażak posziedł do nieba?


Rano w kibelku Tornado odkrył, że umie wstrzymać i wypuścić strumyczek:
- Pać mamku, chowam i wypuszczam siku!


- Wies mamku, w takim filmie, co badzo, badzo wczolaj oglądałem, to był taki chopak, co popsuł kcypce.

- Chciałbym mieć iny dom. Taki jak wsyscy. Nie dewniany. Z betonu będe miał jak będe duzy. Niebietki.


(Dotykając zwisających kolczykow, które założyłam pierwszy raz od roku. Co najmniej.):
- Mamku, wyglądasz jak szal/rona.
- Co?
- No ta ina dziecina, z "Monka".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz