Tornado znowu chory :(. Ale na chorego nie wygląda. Ani się nie zachowuje :). Jest sobą. Chory, ale Tornado :).
Postanowił myć szlauchem namiot ogrodowy. Wyszedł na taras, postał chwilę, wszedł do domu, po chwili wrócił z kurtką. Zakłada.
- Czemu zakładasz kurtkę?
- Żeby nie zmaznońc, bo wies, ja mam duzo alelgii.
Wwannie:
- Jestem w pszeczkolu i siedziem po tulecku. Takim wannym.
- Wannowym.
- Wannowym, aha. Dziś ucimy się łapania wody do buzi i pucia do celu. Wodom. No nie, niestety, mi nie udało się. Stóbujem jeszcze raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz