sobota, 19 maja 2012

poimprezowo

Przed wyjazdem na urodziny P.:
- To ty będziesz prowadziła, mamku? (bo ja trzymałam kluczyki).
- Nie, tata.
- A jak tata beńdzie pił alkohol?


Z imprezy Tornado został wyciągnięty siłą, co jest najlepszą recenzją jego zadowolenia, mniej zadowolony był P., któremu Tornado przewracał rower :(.  Zwrócić uwagę idola za wszelką cenę...


Po imprezie:
M.: Zaraz idziesz do wanny.
Tornado: Dobrze. Zaraz, nie muszę się myć, pseciesz mam medal! (ale i tak się umył, wujku T.!)


W wannie:
- Miło spędziliśmy popołudnie. (ja)
-  Uhm. (Tornado)
- To co Ci się najbardziej podobało na urodzinach P.?
- Samochodziki na pilota. (przynajmniej szczerze)
- A na drugim miejscu?
- Wujek w niebietkiej bluzie.
- Wujek T.?
- Nie, ten dlugi. W lospinanej.
- Wujek M-n.?
- Taaaak!
- A dlaczego?
- Bo miał śluboklent.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz