Z wczoraj:
Tata odbieral Tornado z przedszkola.
- Jakie dzieci zostały jeszcze w przedszkolu?
- Choć, pokażem Ci. (pociągnął tatę do sali) Raz, trzy, czteły!
Po powrocie z przedszkola (mieli angielski):
- Stendap, tato, ju cziki manki.
- Co?
- No taka ałka. (małpka też potrafi powiedzieć ,ale Ałka to postać specjalna, o czym innym razem).
Potem ustawił sobie na ektorpowskim podnóżku książkę, "Świerszcza za kominem" :), jakby to były nuty i powiedział, że gra na pianinie.
- Co grasz?
- Piosenkę o ogniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz