niedziela, 8 kwietnia 2012

święconkowo

Dużo się dzieje, mamy gości, internet sie zawiesza, wieć tylko tak szybciutko.


Tornado poszedł z Tatą w sobotę do kościoła, z koszyczkiem ofkors.
Zerknął na konfesjonał i wytłumaczył ojcu:
-To taki sklepik, ale bez owoców.


A potem, gdy ksiądz święcił pokarmy:
- Czemu on tak tą pałką macha? (oczywiscie glośno)


A propos kropidła, to gdy w lutym ksiądz byl u nas po kolędzie, to Tornado mówił, że ksiądz nam zaczarował dom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz