- Mamku, bawimy się w kosmonatów? Tuł (stół) to będzie nasz kosmicny podek.
- No dobra, bawimy się. Zakładamy kombinezony?
- I he(ł)my. (kask elmowy...)
- Dokąd lecimy?
- Do sklepowej planety. Mam tuj portfel. (po tej zabawie pozbawiony monet ;)). Juś wylondowaliźmy. Pani przedajko! Gdzie jest pani przedajka?
- Co ci naprawić mamku? - Tornado ma kolejny dziecięcy zestaw narzędziowy, tym razem od babci E.
- Odkurzacz się chyba zepsuł.
Po postukaniu w odkurzacz młotkiem:
- Juś napawione.
- Ile płacę za naprawę?
- Dziesieńć goszy. (i daje mi dwudziestogroszówkę;).
Człowiek, który lubi swoją pracę, że jest gotów dopłacić, byle tylko móc ją wykonywać ;).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz